Czy trzeba jeść 5 steków dziennie żeby zbudować fajną sylwetkę?

Czy osoba która chce zbudować fajną sylwetkę, bez jedzenia pięciu steków dziennie odniesie sukces? Czy jak ktoś nie chce wydawać pieniędzy na mięso, lub nie przepada za jego nadmierną ilością powinien poszukać innego sportu? Czy możliwe jest bycie zarazem kulturystą i wegetarianinem? W poniższym artykule zamierzam rozwiać kolejny mit który jest powielany przez zacofanych i niedouczonych „ekspertów” i trenerów.

Jakiś czas temu poznałem startującego kulturystę, w którego diecie głównym źródłem białka był koncentrat białka serwatki. Nie uważam żeby to było do końca zdrowe podejście, ale zaszokowało mnie to że wygląda lepiej, niż niejeden startujący kulturysta, który kosztem ubrań lub rozrywki wydaje większość swoich środków finansowych na wołowinę.
W dużej mierze jego wygląd był zasługą świetnej genetyki, ale postanowiłem sam na sobie przetestować tego typu rozwiązanie. Robiłem tak, że do posiłku zamiast 200g mięsa jadłem 100g, a resztę białka w posiłku uzupełniałem białkiem w proszku lub białkami jaj i nabiałem.
W prawdzie jadłem też posiłki w ciągu tygodnia w których jadłem tylko 200 gramowy stek, ale średnie spożycie mięsa wynosiło maksymalnie 400g dziennie.
Jak się okazało jedząc w ten sposób, moja forma nie odbiegała specjalnie od formy którą robiłem na kilogramie mięsa dziennie. Dodatkowo zauważyłem że czuję się lżej, jedzenie się lepiej trawi i dodatkowo kilka stówek zostaje w kieszeni każdego miesiąca.

Sądzę że takie inwestycje w mięso warto czynić jeśli myślimy o startach i to w okresie przed zawodami. Dla osoby trenującej dla siebie i chcącej mieć fajną, plażową sylwetkę różnica między efektem spożycia 300g mięsa dziennie a kilograma mięsa nie będzie jakoś specjalnie istotna.

Aktualnie większość osób z którymi współpracuje nasz zespół ( z wyjątkiem startujących kulturystów) odżywia się właśnie w ten sposób i efekty są naprawdę świetne. Szczególnie zadowolone są osoby uprawiające sporty w których wymagana jest duża wydolność. Taki posiłek z dużą ilością mięsa trawi się zdecydowanie gorzej niż np. tylko 100g mielonego mięsa i 30g odżywki białkowej, przez co trening jest przyjemniejszy. Dla osoby mającej kilka treningów dziennie 5-6 posiłków dziennie to duży ciężar z uwagi na to że kiedy nasze jedzenie się trawi, gorzej nam się trenuje.

Chociaż nie zalecam bycia wegetarianinem, bo uważam że około 60-80g białka zwierzęcego dziennie jest niezbędne dla zdrowia osoby trenującej, to chcę wam pokazać ile można osiągnąć nie jedzą mięsa WCALE.

Oto przykład:

http://www.andreascahling.com/

 

 

A tutaj macie listę sportowców będących weganami ( nie spożywających żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego ):

http://www.veganbodybuilding.com/?page=bios

 


<< Poprzedni Artykuł | Następny Artykuł >>

Oceń artykuł

Polecane artykuły:

Zostaw komentarz

*

  • Facebook
  • Google+
  • Twitter