Kilka patentów na to, jak nie złapać tłuszczu przez święta

Jak wiemy, święta to okres w którym strasznie łatwo o nabranie zbędnych kilogramów. Spotkałem się wiele razy z sytuacją, kiedy osoby, którym pomagałem się odchudzać, przez tydzień świątecznego żarcia wracały do punktu wyjścia i to co udało im się osiągnąć przez okres świąt, szło na marne.

Nie należy jednak popadać w paranoję i rezygnować ze świątecznych potraw. Jesteśmy tylko ludźmi i taki okres „pasibrzuchowania” kilka razy w roku pozwoli nam odpocząć od liczenia kalorii i dbania o sylwetkę.

 

Co zatem zrobić, aby w ciągu kilku dni nie zniweczyć owocu naszej pracy???

Poniżej przedstawiam ci listę kilku „patentów”, które pomogą ci obniżyć indeks glikemiczny potrawy, oraz zniwelować skutki „pasibrzuchowania”.

 

1. Tłuszcz i sok z cytryny.

Przed rozpoczęciem uczty warto zjeść małą „przystawkę” składającą się z  „dobrych” tłuszczy.

Przed samą ucztą warto spożyć sok z cytryny z wodą.

Ważne, aby był to sok ze świeżej cytryny, a nie żaden gotowy preparat. Weź 1/4 cytryny, wciśnij do szklanki i dolej do pełna wody. Sok ten wpływa pozytywnie na ograniczenie skoku glukozy.

2. Dobrze gryź i jedz pomału.

Możemy wywołać znaczny wzrost stężenia glukozy, jedząc gotowaną pierś z kurczaka z warzywami, jeśli wchłoniemy posiłek szybko, i nie pogryziemy go dobrze. Dlatego też przy stole wigilijnym, próbując każdej z potraw ( i deserów), staraj się jak najdłużej nimi delektować. Każdy kęs staraj się odpowiednio przeżuwać.

3. Pij dużo wody do posiłków.

Picie dużej ilości wody spowoduje że nasze soki trawienne będą rozcieńczone, co w połączeniu z odpowiednim przeżuwaniem zapewni nam odpowiedni proces trawienia.

4. Zrób sobie 30 minutowy spacer i trochę zmarznij. ( po najedzeniu się )

Taki półgodzinny spacer w minusowej temperaturze wpływa pozytywnie na nasz metabolizm z dwóch powodów.

Pierwszym z nich jest to że zmarzniemy. 30 minutowy kontakt z zimnem skłania nasz organizm do uwalnia kwasów tłuszczowych, które następnie poprzez drżenie przetwarzane są na ciepło. Nawet jeśli drżenie nie wystąpi, nastąpi stymulacja termogenezy. Efekt ten najprawdopodobniej utrzymuję się długo po ograniczeniu zimna. Są to procesy które wspomagają spalanie tłuszczu i spowalniają absorpcje glukozy przez tkankę mięśniową.

Kolejnym powodem, dla którego warto odbyć taki spacer, jest odpowiednie dotlenienie organizmu. Jak wiadomo tlen jest potężnym regulatorem przemiany materii. Podczas spaceru staraj się oddychać głęboko.

5. Po świętach idź na saunę…

Z sauny nie powinny korzystać wszyscy. Jeśli ktoś ma jakieś przeciwwskazania, powinien ominąć ten krok. Sauna pozwoli nam na wyeliminowanie różnych toksycznych metabolitów, nagromadzonych podczas świątecznej uczty. Przeróżne smakołyki zawierają masę ulepszaczy, utrwalaczy, barwników i innych składników chemicznych. Należy się tego jak najszybciej pozbyć. Poza tym seans w saunie spowoduje to, że spalimy kilkaset kalorii.

6. Po świętach zrób sobie małą głodówkę.

Zrób sobie krótki 19 godzinny post. Ogranicz spożycie białka w tym dniu. Staraj się jeść same owoce i sałatki z odrobiną oliwy z oliwek. Niedobór białka w tym dniu wywoła proces zwany „autofagią” i dzięki niemu, nasz organizm zostanie oczyszczony z niepełnowartościowych i niepotrzebnie nagromadzonych białek.

 7. Kila przydatnych produktów.

Jeśli ktoś chcę się bardziej przyłożyć do niwelowania skutków świątecznej diety, można dodać kilka produktów i spożywać zgodnie z zalecaniami producenta przez okres odpoczynku od diety.

  • enzymy trawienne – Now Foods produkuje świetne enzymy „Super Enzymes”. Wspomagają proces trawienia.
  • zielona herbata – zawiera wiele związków, które wpływają na metabolizm, podwyższa termogenezezę.
  • werdin fix – świetnie wspomaga trawieni i smakuje wyśmienice.
  • probiotyki – wspomagają pracę jelit i żołądka.

 

Życzymy wszystkim czytelnikom smacznych, wesołych i udanych świąt!

Życzymy wam abyście wszyscy osiągnęli swoje cele związane z kształtowaniem sylwetki w zbliżającym się roku.

Niech ten wigilijny odpoczynek naładuje wasze baterie do pracy nad sobą i pozwoli wam zrozumieć, że dietetyczne odżywianie to nie żadna katorga, tylko zmiana kilku przyzwyczajeń i wyrobienie kilku nawyków.

Jak wiadomo w zdrowym ciele zdrowy duch, i dobra forma przekłada się inne aspekty życia, więc tego przede wszystkim wam życzmy.

Jeszcze raz Smacznych i Wesołych 🙂

Patryk Konieczny i Rafał Kiełkiewicz

 

Bibliografia
Protein-Cycling Diet – Ron Migner
4 Hour Body- T. Ferris

 


<< Poprzedni Artykuł | Następny Artykuł >>

Oceń artykuł

Polecane artykuły:

Komentarze
  1. Bardzo cenne wskazówki,przydadzą się w najbliższym czasie,bo święta tuż tuż.Ciekawa stronka,tylko tak dalej,
    pozdrawiam serdecznie!

Zostaw komentarz

*

  • Facebook
  • Google+
  • Twitter