Piwo po treningu

Piwo po treningu

albo

Pić, czy nie pić?

Internetowi specjaliści od diety i prawidłowego treningu prowadzą coraz bardziej ostry spór o picie piwa po treningu. Z jednej strony mamy kulturystów o niemalże groteskowych sylwetkach, z drugiej miłośników piwa amatorsko uprawiających jakiś sport. Ze skrajności w skrajność. Jakie wnioski z tych debat może wyciągnąć przeciętny człowiek? Postanowiłem zebrać wszystko do kupy.

Odwodnienie

Zacznę od złych wieści. Piwo, jak każdy alkohol, odwadnia. Na ciężkim treningu wylewasz z siebie litry potu, więc Twój organizm pozbywa się wody. Zamiast go podlać, pijąc piwo jeszcze bardziej wyciskasz z niego życiodajną wodę.

Funkcjonuje szkodliwy mit, że złocisty trunek to taka forma izotonika. Śmiechu warte! Przecież izotonik ma Cię przede wszystkim nawodnić, a tutaj następuje coś zupełnie odwrotnego!

Motywator

Żeby nie demonizować tak piwka podejdę do tematu z drugiej strony. Piwo
w znakomity sposób rozluźnia mięśnie i rozładowuje złe emocje.
Niektórzy sportowcy piją więc je w ramach nagrody za rewelacyjny wynik na zawodach, bądź na otarcie łez po dotkliwej porażce. Napój ten pozwala ochłonąć – pamiętaj tylko, żeby wypić jedno,
a nie wychlać pół kraty.

Czas i ilość

Tak jak niektórzy chcieliby się opychać pączkami i nie utyć, tak inni pić codziennie piwko i osiągać znakomite wyniki na treningach. Ma dla Ciebie szokującą wręcz informację: przynajmniej druga opcja jest możliwa. Żeby napić się piwka
bez jakichkolwiek konsekwencji dla sylwetki i kondycji musisz pamiętać o kilku rzeczach:

  • 3, 4 godziny po treningu

  • Jedno, no, góra dwa (ale małe!)

  • O woltażu 4 – 5%, a nie jakieś wynalazki spod ciemniej gwiazdy.

  • Unikać jak ognia całonocnych libacji

Jeśli pijasz piwo dla smaku, a nie po to, żeby się upić, to trenując nie musisz rezygnować z ulubionego picia. Co prawda dyskusje o piciu piwa bezpośrednio
po treningu (sam odradzam), trwają, ale jedno piwo dziennie bez konsekwencji jest poza wszelkimi dyskusjami.

Dieta

„Mięsień piwny” należy do mitów, które przemierzyły świat wzdłuż i wszerz kilkukrotnie. Pisałem to już, ale jeszcze raz powtórzę. To niezdrowe jedzenie spożywane zazwyczaj do piwa powoduje nadwagę! Samo piwo, zwłaszcza wypite według wskazówek powyżej, nigdy nie przełoży się na Twoją wagę.

Fakty i mity

Na koniec nie mogę się powstrzymać, aby nie skreślić kilku słów o tym, co się dzieje w internecie. Żeby napisać ten artykuł przejrzałem kilka stronek, aby uzupełnić informacje. Niestety, tylu „profesjonalnych ekspertów” dawno moje oczy nie widziały
– a co jeden, to lepszy.

Spór o picie piwa po treningu dlatego jest tak zaciekły, bo jego obiektywne rozwiązanie jest niemożliwe. Raz, że wszyscy deliberują nad jednym tylko piwem (2 i więcej jest potępiana przez obydwie strony), a dwa, że każdy ma inny organizm, inny metabolizm, inny zestaw ćwiczeń. Jednym słowem, odpowiedź na to pytanie jest
tak zindywidualizowana, że internet, czy koledzy z siłowni nie wiele tu pomogą. Wsłuchaj się we własne ciało i odczucia.

Piwo po treningu
Artykuł oceniono na: 5 (1 głosów)

Polecane artykuły:

Zostaw komentarz

*

  • Facebook
  • Google+
  • Twitter